Wzięliśmy udany rewanż za nerwową porażkę w Goczałkowicach. Tym razem to my pokazaliśmy, kto rządzi na boisku przez pełne 90 minut. Spotkanie było pod naszą kontrolą praktycznie od pierwszego gwizdka.
Już w pierwszej połowie MKS zaciekle atakował, jednak długo brakowało skutecznego wykończenia. Próbowali m.in. Michał Biskup, Konrad Janicki, Neison oraz Dominik Lewandowski, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Goście przez pierwsze 45 minut oddali zaledwie dwa strzały w kierunku naszej bramki, co tylko pokazuje, jak dobrze funkcjonowała dziś nasza defensywa i organizacja gry.
Do przerwy schodziliśmy jednak z lekkim niedosytem. Nie zabrakło też kontrowersji. Po bardzo mocnym faulu od tyłu, bez piłki, na naszym zawodniku, wielu spodziewało się czerwonej kartki dla gracza gości. Arbiter zdecydował się jednak jedynie na żółte napomnienie i tym akcentem zakończyła się pierwsza część meczu.
Drugą połowę goście rozpoczęli bardziej agresywnie i zmotywowani. Przez chwilę zrobiło się nerwowo, ale przetrwaliśmy tę nawałnicę. A od 60 minuty rozpoczął się koncert MKS-u! 🔥
Po kapitalnej akcji Kamila Müllera do siatki trafił Michał Biskup, który w swoim stylu — jak „Plastic Man” — wpakował piłkę do bramki gości. Stadion eksplodował z radości, a nasz zespół z minuty na minutę jeszcze bardziej się nakręcał.
Kilka minut później ponownie groźnie było pod bramką rywali, a w 70 minucie bramkarza gości zaskoczył Neison! Chwilę później musiał niestety opuścić boisko z powodu kontuzji. Oby nic poważnego się nie stało i oby był gotowy na wielki finał wojewódzkiego Pucharu Polski już za tydzień 🙏
MKS dominował całkowicie. Wszystkie próby gości były skutecznie neutralizowane — albo przez naszego bramkarza, albo przez świetnie dysponowaną defensywę. Kapitalny mecz rozgrywał Jakub Trojanowski, który swoimi firmowymi wejściami i blokami wielokrotnie zatrzymywał rywali.
Kropkę nad „i” postawił Kajetan Radomski. Wszedł na boisko w 80 minucie, a dziesięć minut później zdobył bramkę po świetnej asyście Mateusza Kuliga, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. Mateusz przeprowadził kapitalną akcję, dograł idealnie do Kajetana, a ten z bliska pewnie zamknął akcję. Stadion eksplodował z radości, a kibice mogli świętować efektowne zwycięstwo MKS-u! 🔵⚪🔥
Zero z tyłu, trzy bramki z przodu i kolejny bardzo mocny występ naszego zespołu. W świetnej formie byli również kibice! Dziękujemy naszym gościom — uczniom szkół z Chocianowic, Gronowic i Jasienia, a także wychowankom domu dziecka z Lasowic Małych, którzy przez pełne 90 minut fantastycznie dopingowali naszą drużynę 👏
Ogromne brawa należą się również naszej stałej ekipie kibicowskiej na czele z Miłoszem i jego kolegami. Szczególne wyróżnienie dla uczniów ze szkół które nas odwiedził. Prowadziły piękny doping, a na początku meczu asystowali przy wyjście na murawę obu zespołom. Na czele tego orszaku nasz fanatyczny pionier kibicowski – Julian. To właśnie jego postawa może motywować innych do dopingu. Oczywiście słowa uznania dla naszej ekipy na czele z Miłoszem, nowy bęben daje radę Panowie. Tacy kibice budują atmosferę i zarażają innych miłością do futbolu.
Oby taka atmosfera wracała na Stadion Miejski w Kluczborku podczas każdego kolejnego meczu, a podczas finału Pucharu Polski… tam już musi być totalna euforia! 💙🤍
Piękne zwycięstwo, piękne piłkarskie popołudnie i piękny wynik — 3:0 dla MKS-u Kluczbork!
Dziękujemy Panowie! 👏⚽
Na koniec jeszcze raz wielkie „100 lat” dla naszego kapitana Dominika Lewandowskiego, któremu drużyna sprawiła dziś idealny urodzinowy prezent 🎂🎉
MKS KLUCZBORK – Gocałkowice Zdrój 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 – Biskup 60′, 2:0 – Neison 70′, 3:0 – Radomski 90′
MKS: Jureczko – Napora, Trojanowski, Knejski, Lewandowski, Neison (Zawada 74′), Niziołek (Nykiel 88′), Muller, Tuszyński (Kulig 88′), Janicki (Radomski 80′), Biskup


