Od pierwszego gwizdka oglądaliśmy typowe piłkarskie szachy. Oba zespoły zaczęły ostrożnie, choć jako pierwsi sygnał ostrzegawczy wysłali gospodarze. W 6. minucie oddali groźny strzał, jednak piłka ostatecznie trafiła prosto w ręce naszego bramkarza.
Chwilę później, w 8. minucie, gospodarze wywalczyli rzut wolny tuż przed linią pola karnego. Niestety już minutę później objęli prowadzenie. Strzał odbił się jeszcze od muru i zrobiło się 1:0.
Nasza pierwsza dobra okazja przyszła w 16. minucie. Patryk Tuszyński dostał piłkę w polu karnym, ale jego uderzenie przeleciało nad poprzeczką.
Gospodarze wyglądali jednak groźniej. Carina dobrze operowała piłką, wymieniała podania i po jednej z takich akcji niekryty zawodnik uderzył obok słupka. W 19. minucie kolejna akcja rywali pokazała, że w defensywie nie funkcjonowaliśmy najlepiej.
Do 23. minuty nasza gra była ospała i brakowało tempa. Dopiero w 25. minucie zrobiło się naprawdę groźnie pod bramką Cariny. Lewy dobrze zgrał piłkę do Janickiego, a ten z pola karnego uderzył nad poprzeczką. To była świetna okazja na wyrównanie.
W 28. minucie gospodarze znów odpowiedzieli strzałem, tym razem niecelnym, ale nadal sprawiali lepsze wrażenie. Chwilę później przeprowadziliśmy szybką akcję, jednak bramkarz Cariny dobrze wyszedł przed pole karne i zażegnał niebezpieczeństwo.
W 30. minucie Tuszyński zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, jego próba została zablokowana i skończyło się jedynie rzutem rożnym.
Do około 35. minuty spotkanie było szarpane i niezbyt przyjemne dla oka. Brakowało płynności, a naszej drużynie także odrobiny szczęścia. Po błędzie Knejskiego gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale Haraszkiewicz przestrzelił.
W 40. minucie Janicki pociągnął akcję do przodu i został sfaulowany, za co zawodnik gospodarzy obejrzał żółtą kartkę. Do pierwszej połowy doliczono dwie minuty.
🔄 DRUGA POŁOWA
Po przerwie trener zdecydował się na zmianę – Biskup pojawił się na boisku w miejsce Rusiaka.
Już po 19 sekundach drugiej połowy gospodarze stworzyli sobie znakomitą okazję, ale Jureczko uratował nasz zespół przed utratą kolejnego gola.
W 54. minucie doczekaliśmy się wyrównania! Po dośrodkowaniu Biskup świetnie uderzył głową, piłka odbiła się od słupka i przekroczyła linię bramkową. GOOOOL! ⚪🔵
Dwie minuty później Janicki dostał piłkę w polu karnym i przewrócił się po kontakcie z rywalem, jednak gwizdek arbitra milczał. Od tego momentu nasza drużyna zaczęła się coraz bardziej rozkręcać.
W 60. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji – jeden z naszych zawodników został uderzony w twarz, ale sędzia nie zareagował. Chwilę później gospodarze mieli rzut wolny z około 17 metrów, jednak rozegrali go fatalnie i skończyło się tylko rzutem rożnym.
W 66. minucie świetna kontra – Neison dograł do Tuszyńskiego, ale ten z bliskiej odległości nie zdołał pokonać bramkarza i wywalczył jedynie rzut rożny.
W 69. minucie kolejne zamieszanie w polu karnym Cariny, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki. Sześć minut później groźna wrzutka w pole karne gospodarzy ponownie wywołała sporo zamieszania, ale nadal brakowało skutecznego wykończenia.
W 76. minucie Knejski został łatwo minięty i gospodarze wyszli z kontrą. Chwilę później najpierw Biskup, a następnie Neison próbowali zaskoczyć Broniszewskiego, jednak obaj uderzyli zbyt słabo.
W 78. minucie zrobiło się bardzo gorąco pod naszą bramką, ale Jureczko razem z defensywą zdołali uratować sytuację.
Dwie minuty później Janicki popisał się świetnym zagraniem, po którym Biskup znalazł się w doskonałej sytuacji, jednak jego strzał minimalnie minął słupek. To mogła być bramka na wagę zwycięstwa.
W 83. minucie piłka trafiła do siatki po uderzeniu Biskupa, ale arbiter dopatrzył się wcześniejszego faulu Janickiego. Naszym zdaniem sytuacja ta nie miała większego wpływu na dalszy przebieg akcji, jednak gol nie został uznany.
W końcówce z boiska zszedł Knejski, a w jego miejsce pojawił się Kulig. Sędzia doliczył minimum cztery minuty, a w samej końcówce Radomski zmienił Jana.
Trzeba przyznać, że druga połowa była zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Zespół wyglądał odważniej, stworzył więcej sytuacji i momentami zamknął gospodarzy na ich połowie. Carina pod koniec spotkania skupiała się już głównie na wybijaniu piłki i utrzymaniu wyniku.
Mecz zakończył się dużym niedosytem, bo po przerwie byliśmy naprawdę blisko odwrócenia losów spotkania ⚪🔵
Crina Gubin – MKS KLUCZBORK 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 – Dziedzic 9′, 1:1 – Biskup 54′
MKS: Jureczko – Lewandowski, Trojanowski, Knejski (Kulig 83′), Rusiak (Biskup 46′), Napora, Neison, Niziołek, Muller, Janicki (Radomski 90′), Tuszyński,


