- PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

Marcin Kamski mówi dzień dobry i to w doskonałym stylu.

Wywiad z Marcinem Kamskim – bohaterem dnia!

Jest ze mną Marcin Kamski – bohater dzisiejszego dnia! Ogłosiliśmy jego półroczne wypożyczenie do naszego klubu, a do tego w dzisiejszym meczu zaliczył trzy asysty i zdobył bramkę.

Marcin, zaczniemy od podstawowego pytania – dlaczego MKS?

Marcin:

MKS zawsze był w moim sercu. Od małego lubiłem oglądać, jak grają i zawsze chciałem tu trafić. Wiedziałem, że mi się to uda i dążyłem do tego, żeby się tutaj znaleźć. Bardzo się cieszę, że udało się to osiągnąć.

Masz dopiero 18 lat… a właściwie?

Marcin:

Mam 18, ale za trzy dni kończę 19.

Czyli zrobiłeś sobie świetny prezent urodzinowy! Na razie półroczne wypożyczenie, a co dalej

Marcin:

Czas pokaże.

Porozmawiajmy o celach. Co chcesz osiągnąć w MKS-ie?

Marcin:

Chciałbym łapać jak najwięcej minut i pomagać zespołowi tak, jak potrafię. Dawać z siebie jak najwięcej.

Dzisiaj mecz z Twoją byłą drużyną i od razu trzy asysty i bramka. Jak się czułeś?

Marcin:

Czułem sportową determinację. Chciałem się dobrze pokazać i myślę, że się udało.

Co bardziej cieszy – asysty czy bramki?

Marcin:

I jedno, i drugie. Dla mnie najważniejsze jest mieć wkład w mecz.

Jak wygląda obóz? Jest ciężko?

Marcin:

Obóz jest wymagający – mamy dwa treningi dziennie. Trzeba rano wstać, zrobić swoją pracę i dopiero później kończymy. W czwartek tylko jeden trening i wizyta w SPA, więc będzie chwila oddechu.

W piątek prezentacja drużyny. Będą znajomi i rodzina?

Marcin:

Myślę, że tak – przyjaciele i bliska rodzina na pewno będą.

Autografy?

Marcin (śmiech):

Zobaczymy!

Soda nie uderzy do głowy?

Marcin:

Nie. Tylko ciężka praca.

Na koniec – co chciałbyś przekazać kibicom MKS-u?

Marcin:

Mam nadzieję, że dostarczę kibicom dużo radości i będą mieli ze mnie jak najwięcej pociechy.

Marcin, dziękuję za rozmowę. Dużo zdrowia i forma tylko w górę!

Marcin:

Dziękuję bardzo!