Jako piąty swoje odpowiedzi odkrywa właśnie Jakub Knejski
1. Jak oceniasz swoją rundę jesienną? Co poszło najlepiej, a co chciałbyś poprawić wiosną?
Myślę, że na plus należy zaliczyć rozegraną ilość minut jako debiutant na tym poziomie i rozwój indywidualny.
Cel na wiosnę indywidualnie: aby forma z każdym tygodniem rosła wraz z liczbą minut na boisku, a drużynowo – zebrać z boiska wszystkie możliwe punkty.
2. Który moment tej rundy najbardziej zapadł Ci w pamięć — pozytywny albo trudny?
Na pewno debiut w 1. kolejce w Zielonej Górze. Od razu zostałem rzucony na głęboką wodę i zobaczyłem olbrzymią różnicę między grą w 4. lidze a naszej 3.
3. Z kim w szatni masz najlepszy kontakt i dlaczego właśnie z nim?
Najlepszy kontakt mam z Plichcikiem, Kulisiem i Kierasem. Do tego grona dołożyłbym Neisona i Bartka Chłoda, ponieważ siedzimy obok siebie w szatni.
4. Czy masz jakieś swoje przedmeczowe rytuały albo przesądy, o których kibice nie wiedzą?
Nie mam żadnych szczególnych rytuałów.
5. Kto w drużynie najwięcej żartuje, a kto jest największym „profesorem” boiska?
Największym żartownisiem oczywiście jest Troju, a „profesorem” – Krzysiu Napora.
6. Co dla Ciebie jest najtrudniejsze w graniu w III lidze, a co daje największą satysfakcję?
Fizyczność od razu rzuca się w oczy. Można mieć w drużynie wiele jakości, ale jeżeli nie dołoży się serca i pełnego zaangażowania w tej lidze, ciężko zejść z 3 punktami z boiska, mimo ogromnej jakości drużyny, jaką posiadamy.
7. Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzącą rundę — indywidualne i drużynowe?
Indywidualnie: jak największa ilość minut, jak najwięcej czystych kont i jakaś bramka by się przydała 😅
Drużynowo: piąć się w górę tabeli oraz zadbać, żeby dopisało zdrowie każdemu – a wtedy będzie dobrze.


