- PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

Charakter jest, skuteczności brak. MKS przegrał ze Słowianinem

Ciężki wyjazd do Woliborza nie przyniósł punktów MKS-owi!

Boisko w malowniczym otoczeniu wzgórz i lasów nie sprzyjało łatwej grze. Jednak nie estetyka, a punkty były celem. Niestety, mimo wielu sytuacji, zabrakło nam skuteczności, a gospodarze okazali się bezlitośnie efektywni i wygrali 2:1.

Mecz rozpoczął się od gola Niewiadomskiego w 8. minucie po rzucie rożnym. Nasz zespół szybko odpowiedział – w 14. minucie Michał Biskup wyrównał, a później miał jeszcze kilka znakomitych okazji. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa to dobra gra naszej drużyny i kolejne sytuacje, w tym rzut karny po faulu na Michale Biskupie. Rafał Niziołek dwukrotnie próbował z „jedenastki”, lecz bramkarz gospodarzy oba strzały obronił. Chwilę później Słowianin przejął inicjatywę i w 86. minucie sam wykorzystał rzut karny – Szuba dał gospodarzom prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu.

Pomimo ambitnej gry i wielu akcji ofensywnych, zabrakło wykończenia. Kapitalnie w bramce spisywał się Kacper Jureczko, a debiut zaliczył Marcel Mieduszewski. To jednak za mało, by wracać z punktami.

Ten mecz pokazał, że nawet przy mocno osłabionym składzie potrafimy walczyć i tworzyć sytuacje bramkowe – to wielki plus drużyny. Ale ostatecznie liczy się to, co w sieci, a tego dziś zabrakło. Nie wolno też zapominać, że sześciu naszych podstawowych zawodników leczy kontuzje – każdy z nich mógłby znacząco wzmocnić nasze szeregi w tym spotkaniu.

Liga pokazuje, że jest nieprzewidywalna – nawet faworyci tracą punkty. Przed nami jeszcze 29 kolejek i mnóstwo okazji, by odrobić straty. Drużyna pokazała charakter i wolę walki, ale nad skutecznością trzeba mocno popracować.

Słowianin Wolibórz – MKS KLUCZBORK  2:1 (1:1)

Bramki: 1:0 – Niewiadomski 8′, 1:1 – Biskup 14′, 2:1 – Szuba 86′ (karny0

MKS: Jureczko – Napora, Chłód, Knejski, Lewandowski, Nykiel (Muller 83′), Niziołek, Nowak, Zawada (Plichta 78), Biskup, Kulig (Mioduszewski 89′)