Z KATOWIC PONOWNIE WRACAMY BEZ PUNKTÓW. 🤍💙
Sparta Katowice pokonała MKS Kluczbork 2:1.
Do Katowic pojechaliśmy w osłabionym składzie. Z powodu kontuzji zabrakło Patryka Tuszyńskiego, a choroba wykluczyła z gry Dawida Czaplińskiego. Michał Maj, który wrócił już do składu po kontuzji i znalazł się na ławce rezerwowych, ostatecznie nie pojawił się na boisku. Jak powiedział po meczu trener, nie chciał ryzykować odnowienia urazu, szczególnie na sztucznej nawierzchni. Michał dostał więc jeszcze trochę czasu na spokojny powrót do pełnej dyspozycji.
Sam mecz rozpoczął się dla nas całkiem obiecująco. Mieliśmy swoje sytuacje, graliśmy odważnie i przez długi fragment pierwszej połowy Sparta nie potrafiła znaleźć sposobu na MKS.
Mieliśmy swoje okazuje, ale niestety, nasze celowniki nie były tego dnia najlepiej skalibrowane. Brakowało tego ostatniego podania i skutecznego wykończenia — na co zwracał uwagę również trener w pomeczowej wypowiedzi.
Przełom nastąpił pod koniec pierwszej połowy. Od 39. minuty Sparta zamknęła nas na naszej połowie. Gospodarze wykonywali pięć rzutów rożnych z rzędu, a my przez kilka minut nie byliśmy w stanie wyjść spod ich naporu.
W konsekwencji tego nacisku, w 41. minucie, Sparta otrzymała rzut karny. Co dokładnie wydarzyło się w polu karnym, trudno jednoznacznie powiedzieć. Decyzja sędziego i nie było co dyskutować, a gospodarze wykorzystali jedenastkę i objęli prowadzenie.
Po przerwie Sparta miała swoje momenty. Piłka trafiła w słupek, były też sytuacje, w których gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Nie można jednak powiedzieć, że przez całe 90 minut oglądaliśmy jednostronne spotkanie. MKS potrafił się przeciwstawić i do końca pozostawał w grze.
Trener próbował odwrócić losy meczu zmianami. Kamil Nykiel, Gracjan Bzdyk, Kamil Muller i Mateusz Kulig, wnieśli w końcówce więcej energii w nasze poczynania ofensywne. Akcje zaczęły nabierać tempa, a okazję do zdobycia gola miał Mateusz Kulig, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez obrońce gospodarzy.
Druga bramka dla Sparty jeszcze bardziej skomplikowała sytuację, ale MKS nie odpuścił. W końcówce Dawid Wojtyra znalazł drogę do bramki i zrobiło się 2:1.
Trzeba oddać chłopakom, że walczyli do ostatniego gwizdka.
Wracamy więc bez punktów, ale z wnioskami i z wiarą, że będzie lepiej.
Przed nami derby z Nysą. Sobota, godzina 18:00.
Czas poprawić celowniki i odpowiedzieć na boisku.
DO BOJU MKS!
Sparta Katowice – MKS Kluczbork 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 – Mazurek 42′, 2:0 – Michalski 67′, 2:1 – Wojtyra 90+1′
MKS: Warszkowski – Napora (Kubacha 80′), Trojanowski, Kabaj, Lewandowski, Niziołek (Nykiel 80′), Wiszniowski, Nowak (Muller 80′), Neison (Bzdyk 70′), Wojtyra, Rachel (Kulig 60′)


