⚽️ TO BYŁ PIŁKARSKI WIECZÓR NA SPORTOWEJ 7!
Pierwsza runda STS Pucharu Polski i do Kluczborka przyjechała Lechia Gdańsk.
Tak jak przewidywaliśmy, zespół z Gdańska pojawił się w składzie zmienionym w stosunku do ostatnich spotkań ligowych. Ale przecież w Lechii nie ma przypadkowych zawodników. Czy to piłkarze wyselekcjonowani z akademii, wychowankowie, czy zawodnicy sprowadzeni do klubu — każdy z nich znalazł się w tym miejscu nie przez przypadek. I pokazali to również ci młodzi, którzy wybiegli wczoraj na boisko.
O samym meczu można by napisać naprawdę dużo, ale spróbujmy nie pogubić się w szczegółach. 😉
Jedno jest pewne — mecz mógł się podobać. Była walka, tempo, emocje i przede wszystkim walka do ostatnich sekund z obu stron.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć to MKS miał więcej sytuacji, po których mogła paść bramka. W dobrej sytuacji znalazł się Dawid Wojtyra, który wyszedł sam na bramkarza, ale trochę za daleko wypuścił sobie piłkę i nie zdołał już jej dogonić. Goście też mieli swoje szanse, ale nasza defensywa i bramkarz byli czujni. W końcówce oczu to my podkręciliśmy tempo, okazji mieli Dawid Wojtyra i Dawid Czapliński.
Próbowaliśmy, próbowaliśmy… ale piłka nie chciała wpaść do bramki.
0:0 do przerwy.
I wtedy przyszła druga połowa.
Już w 47. minucie akcja MKS-u, uderzenie Dawida Wojtyry i…
GOOOOOOL! 1:0!
Euforia na Sportowej 7! Szał radości!
Prowadzenie nie trwało jednak długo. W 50. minucie Lechia odpowiedziała uderzeniem, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do naszej bramki. Bartosz Warszakowski był bez szans.
1:1.
Od tego momentu Lechia zaczęła stopniowo wprowadzać na boisko swoich bardziej doświadczonych zawodników. I trzeba przyznać — z każdą kolejną zmianą poziom zespołu z Gdańska zdecydowanie rósł.
Nasi chłopcy jednak nie zamierzali się poddać.
Walka trwała do końca. Lechia miała swoje okazje, MKS również. Trener Łukasz Ganowicz dokonywał zmian, żeby dać drużynie nową energię, a nasi zawodnicy walczyli, dopóki starczało sił.
Swoje zrobiła również nasza defensywa, a między słupkami kolejny bardzo dobry występ zaliczył Bartosz Warszakowski, który coraz wyraźniej pokazuje, że wszedł na odpowiedni poziom i może być bardzo mocnym punktem naszego zespołu.
I mieliśmy jeszcze swoją szansę.
Wprowadzony na boisko Mateusz Kulig znalazł się w doskonałej sytuacji na zdobycie drugiego gola, ale jego uderzenie zostało zablokowane.
No i jak mówi stare piłkarskie porzekadło:
„Niewykorzystane sytuacje się mszczą”.
Niestety…
W 90. minucie + 2 Bakary Sonko uderzeniem głową pokonał Bartka Warszakowskiego.
1:2.
I choć do końca próbowaliśmy jeszcze odwrócić losy spotkania, tym razem się nie udało.
Lechia mogła świętować zwycięstwo wspólnie ze swoimi kibicami, których na Sportowej 7 pojawiło się aż 370! 👏
Kibice z Gdańska przez cały mecz kulturalnie dopingowali swój zespół i stworzyli bardzo fajną atmosferę. Nasi również momentami mocno się odezwali i wspierali drużynę. Jasne — zawsze może być głośniej, ale nie oczekujmy od razu wszystkiego. 😉
❤️ A poza boiskiem również działo się bardzo dużo.
W przerwie spotkania odbyła się wyjątkowa licytacja piłki podpisanej przez Wojciecha Szczęsnego, z której dochód został przeznaczony na pomoc Poli Betkier.
I tutaj ogromne słowa uznania dla naszego kibica Juliana i jego rodziny. ❤️
Julian nie tylko wygrał licytację, ale kiedy już przelicytował pozostałych uczestników, jeszcze na sam koniec podbił stawkę, dokładając kolejną cegiełkę do pomocy Poli.
Julian — masz wielkie serce! ❤️
Taka postawa naprawdę zasługuje na ogromne uznanie.
Było również wiele innych atrakcji przygotowanych dla kibiców i cała otoczka tego wyjątkowego spotkania.
I teraz można przewrotnie powiedzieć:
MKS przegrał mecz, ale Kluczbork ten wieczór wygrał.
Bo o naszej drużynie, o jej postawie, o atmosferze, o organizacji spotkania, o naszej gościnności, o przyjęciu kibiców Lechii — mówią już redakcje z całej Polski.
To jest ogromna promocja naszego klubu, ale również naszego miasta.
Pokazaliśmy, że w Kluczborku można zrobić prawdziwe piłkarskie święto. Można przyjąć setki kibiców, stworzyć atmosferę, dać mediom swobodę pracy i przede wszystkim zorganizować wydarzenie, o którym mówi się również poza naszym regionem.
I właśnie takich wieczorów chcemy więcej.
Chłopaki — super postawa, super walka i ogromne brawa za ambicję! 👏
Nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie.
Ten mecz pokazał, że naprawdę niewiele potrzeba, żeby zrobić kolejny krok do przodu.
Teraz wracamy do ligowej rzeczywistości.
I właśnie tam potrzebujemy Was najbardziej.
Wspierajmy MKS. Dopingujmy. Bądźmy razem z drużyną.
Bo ten klub naprawdę ma potencjał, żeby zrobić jeszcze wiele dobrego.
MKS Kluczbork — razem możemy więcej! 🤍💙
MKS Kluczbork – Lechia Gdańsk 1:2 (o:0)
Bramki: 1:0 Wojtyra 47′, 1:1 – Ziółowski 50′, 1:2 – Sonko 90+2′
MKS: Warszakowski – Kabaj, Trojanowski, Maj (Muller 79′), Napora (Kurek 73′), Niziołek, Wiszniowski, Lewandowski, Neison (Kulig 73′), Wojtyra, Czapliński


