- PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

Derbowy triumf MKS-u! Kluczbork świętuje!

DERBY SĄ NASZE! MKS POKONAŁ STAL BRZEG! 🤍💙

Tak jak przewidywaliśmy w naszej zapowiedzi przedmeczowej – starcie z brzeską Stalą miało być wymagające, trudne, twarde i pełne walki. I dokładnie takie było. Dodatkowego smaczku dodawał oczywiście derbowy charakter spotkania, dlatego emocji na Stadionie Miejskim w Kluczborku zdecydowanie nie brakowało.

Ostatecznie o losach meczu zdecydowała jedna bramka. Jej autorem był Dawid Wojtyra, dla którego był to pierwszy gol po powrocie do naszego zespołu. W doliczonym czasie pierwszej połowy wprawił cały stadion w prawdziwą euforię!

Ale po kolei.

Już w 3. minucie spotkania uderzał Rafał Niziołek. Piłka została zablokowana, ale trafiła jeszcze w pole karne, gdzie dobitkę próbował oddać Krzysztof Napora. Niestety, jego strzał poszybował nad poprzeczką.

W 15. minucie przydarzył nam się fatalny błąd w defensywie. Zawodnik Stali Eryk Sobków znalazł się sam na sam z Bartoszem Warszakowskim. Nasz bramkarz wyszedł wysoko, skracając kąt, a piłka ostatecznie minimalnie – około pół metra – minęła słupek naszej bramki. To mogło zakończyć się dla nas fatalnie.

Na szczęście więcej takich błędów już nie popełniliśmy.

W 18. minucie swoich sił próbował Dawid Wojtyra, ale jego uderzenie z ostrego kąta obronił bramkarz Stali. Goście również szukali swoich szans, jednak ich próby były niecelne.

W 41. minucie mocno nad poprzeczką uderzył Patryk Wiszniowski.

Aż nadeszła doliczona minuta pierwszej połowy.

Rzut wolny. Około 20 metrów do bramki. Do piłki podchodzi Dawid Wojtyra.

Precyzyjne uderzenie! Piłka przeszła między zawodnikami stojącymi w murze i wpadła do bramki tuż przy słupku! Piękny gol!

GOOOOOOOL! 1:0 DLA MKS-U!

Dawid Wojtyra zdobywa swojego pierwszego gola po powrocie do MKS-u, a Stadion Miejski w Kluczborku eksploduje z radości! 🤍💙

Druga połowa rozpoczęła się od potrójnej zmiany w zespole gości. Stal szukała wyrównania, ale mimo prób nie potrafiła stworzyć większego zagrożenia pod naszą bramką.

My również mieliśmy swoje okazje.

W 52. minucie Maksymilian Nowak posłał piłkę w pole karne. Futbolówka przeleciała przez piąty metr, ale niestety nie znalazł się nikt, kto zamknąłby tę akcję.

Chwilę później, w 54. minucie, ponownie błysnął Bartosz Warszakowski, popisując się świetną interwencją.

W 55. minucie znowu było blisko! Piłka została wstrzelona w piąty metr, ale zabrakło zawodnika, który skierowałby ją do siatki.

Stal próbowała naciskać coraz mocniej, a w 61. minucie po raz kolejny fantastycznie zachował się Bartosz Warszakowski! Nasz bramkarz od dwóch spotkań naprawdę ratuje nas w kluczowych momentach. Jak powiedział po meczu trener Janowicz – od tego właśnie jest bramkarz.

Ostatnie minuty to już ogromna walka, determinacja i konsekwentna gra całego zespołu.

Sędzia doliczył cztery minuty.

I wreszcie…

KONIEC!

MKS KLUCZBORK 1:0 STAL BRZEG! 

DERBY SĄ NASZE!

Jedna bramka Dawida Wojtyry wystarczyła, by trzy punkty zostały w Kluczborku. Było twardo, było nerwowo, było derbowo – ale najważniejsze, że było zwycięsko!

Brawo drużyna! Brawo Bartek! Brawo Dawid! Brawo kibice!

Wracamy na właściwe miejsce.

MKS Kluczbork – Stal Brzeg 1:0 (1:0)

Bramki: 1:0 – Dawid Wojtyra 45+1′

MKS: Warszakowski – Kabaj, Napora, Maj, Nowak, Niziołek, Neison (Kulig 83′), Czapliński, Muller (Jurek 74′), Wojtyra (Tuszyński 75′)