-

Zające na finiszu wrzuciły szósty bieg i przeskoczyły MKS

Czas na głęboką analizę. Potencjał jest, ale trzeba go w końcu pokazać

Niestety, nie wyszedł nam ten mecz z Odrą Bytom Odrzański tak, jak wszyscy byśmy tego oczekiwali. Trudno jednoznacznie wskazać, co było główną przyczyną porażki. To już jednak zadanie dla sztabu szkoleniowego – przeanalizować spotkanie, porozmawiać z zawodnikami i wyciągnąć wnioski.

Konkluzja jest więc prosta: same, nawet najbardziej trafnie wyciągnięte wnioski nic nie dadzą. Jak słusznie zauważają kibice w komentarzach pod naszymi postami na Facebooku, trzeba je teraz zaimplementować i przełożyć na boiskową rzeczywistość. Bo ostatecznie nie słowa, analizy i deklaracje, ale to, co zobaczymy na boisku, będzie najlepszą odpowiedzią.

Trzy kolejki, trzy punkty – na ten moment trudno uznać taki dorobek za satysfakcjonujący.

Oczywiście można dyskutować, czego zabrakło. Jedni powiedzą, że skuteczności, inni – większej waleczności i zaangażowania. Sam trener słusznie zauważył, że nie samą walką wygrywa się mecze. Do tego potrzebna jest również piłkarska jakość. My nie jesteśmy jednak od tego, aby ferować wyroki. Zbieramy fakty, opinie z zewnątrz i przedstawiamy je kibicom.

W Bytomiu Odrzańskim tych pozytywów było niestety niewiele. Przede wszystkim brakowało sytuacji bramkowych i strzałów. Po meczu z Górnikiem Polkowice, w którym trafione zmiany i postawa zespołu pozwoliły odwrócić losy spotkania, wydawało się, że pójdziemy za ciosem. Niestety, ta nadzieja nie znalazła potwierdzenia w kolejnym meczu.

Trzeba jednak pamiętać, że mamy początek sezonu. W zespole pojawiło się kilku nowych zawodników, a zgranie i wzajemne zrozumienie nie przychodzą z dnia na dzień. Problem w tym, że czasu na spokojne budowanie formy będzie teraz bardzo mało. Przed nami prawdziwy maraton spotkań – sobota, środa, sobota, później piątek, a następnie wyczekiwany przez wszystkich mecz pucharowy z Lechią Gdańsk. Oby właśnie na to spotkanie drużyna zdążyła wejść na odpowiedni poziom dyspozycji.

Warto też wspomnieć o samym rozstrzygnięciu spotkania. Gola dla ambitnych gospodarzy w ostatniej minucie doliczonego czasu gry zdobył Eryk Piaczarka. To kolejny ważny moment tego zawodnika. Tydzień wcześniej również zapewnił Odrze Bytom Odrzański zwycięstwo w Częstochowie, zdobywając decydującą bramkę. Piaczarka może więc mówić o bardzo dobrej serii i niewątpliwie jest obecnie jednym z bohaterów swojego zespołu.

Z naszej strony można natomiast pochwalić formację defensywną wraz z bramkarzem. Przez dużą część spotkania potrafiliśmy skutecznie odpierać ataki gospodarzy. Niestety, nawet dobra postawa obrony nie wystarczyła, aby dowieźć punkt do końcowego gwizdka.

I tutaj dochodzimy do bardzo ważnej kwestii. W piłkę nożną broni i atakuje cała drużyna. Nie można odpowiedzialności za wynik przerzucać wyłącznie na obrońców czy bramkarza. Jeżeli tracimy gola w ostatniej minucie, jest to problem całego zespołu. Tak samo jak za zdobywanie bramek odpowiadają nie tylko napastnicy, ale cała drużyna.

Dlatego potrzebna jest teraz naprawdę głęboka analiza. Trzeba znaleźć przyczyny, a nie tylko objawy. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego zespół posiadający przecież zawodników z odpowiednią jakością i potencjałem nie potrafi tej jakości regularnie pokazywać na boisku.

Bo potencjał jest. Tego chyba nikt nie kwestionuje. Trzeba go tylko odpowiednio wykorzystać i przede wszystkim postawić drużynę na nogi. Przed nami jeszcze 31 kolejek i naprawdę bardzo dużo grania. Nie ma więc powodów, aby już teraz przekreślać ten sezon.

Zostawmy tę drużynę trenerowi i sztabowi szkoleniowemu. Niech spokojnie, ale jednocześnie bardzo dokładnie przyjrzą się temu, co dzieje się na boisku, znajdą przyczyny problemów i odpowiednio poukładają zespół. Dajmy im czas, ale oczekujmy również reakcji, bo trzy punkty po trzech kolejkach to sygnał, którego nie można ignorować.

Przed nami maraton meczów, a wraz z nim kolejne szanse na odbudowanie zaufania i pokazanie prawdziwego potencjału tego zespołu.

A póki co pozostają nam dywagacje, analizy i oczekiwanie na lepszą grę. Bo jak mawiał klasyk: nieważne, jak mężczyzna zaczyna – ważne, jak kończy. Oby więc początek był tylko trudnym początkiem, a zakończenie tego sezonu przyniosło nam wszystkim znacznie więcej powodów do radości.

 

Odra Skrzynie Zając Bytom Odrzański – MKS KLUCZBORK 1:0

Bramki: 1:0 90+4 – Pieczarka

MKS: Warszakowski – Napora, Torjanowski, Maj, Lewandowski, Niziołek, Neison (Mucha), Wojtyra (Wiszniowski), Jurek (Muller),Rachel (Bzdyk)