Rozmowa z naszym byłym zawodnikiem, Natanielem Szotą, który obecnie reprezentuje barwy Polonii Nysa.
Nataniel, ostatni bilans spotkań MKS Kluczbork – Polonia Nysa przemawia na korzyść Waszej drużyny. Wygraliście zarówno w pucharze 1:0, jak i w lidze 1:0. Wiadomo jednak, że to już przeszłość, a w derbach liczy się przede wszystkim to, co tu i teraz – bo to mecze, które rządzą się własnymi prawami. W ostatnich dwóch spotkaniach nie zdobyliście punktów, ale wiemy, że na ten mecz będziecie maksymalnie zmotywowani. Powiedz, jaka jest obecnie atmosfera w drużynie?
Nataniel Szota:
Atmosfera w naszej drużynie jest bardzo dobra. Każdy jest zmotywowany, ciężko pracuje i wspiera się nawzajem. Mimo ostatnich wyników jesteśmy skupieni na tym, żeby wrócić na właściwe tory i derby są do tego idealną okazją.
– A co Ty, jako były zawodnik MKS-u, czujesz przed tak wyjątkowym meczem, jak derby Opolszczyzny?
Nataniel Szota:
Dla mnie derby to z jednej strony normalny mecz jak każdy inny, ale spotkanie z MKS-em to też kawał wspomnień. Spędziłem w Kluczborku fajny czas, dlatego bardzo się cieszę, że po dwóch latach mogę wrócić na Sportową 7.
– Na koniec – z jakim nastawieniem przyjeżdżacie do Kluczborka i jaki jest Wasz cel na to spotkanie?
Nataniel Szota:
Nasze nastawienie jest jasne – interesują nas tylko trzy punkty. Na pewno pokażemy na boisku dużą determinację, żeby ten mecz wygrać.


