- PIERWSZA DRUŻYNA PRZYPIĘTY WOKÓŁ KLUBU

Gdy jest najtrudniej, rodzi się charakter. MKS kontra lider!

Pierwsza runda sezonu 2025/2026 dobiegła końca.
Zakończyliśmy ją zeszłotygodniową porażką na stadionie Ślęzy Wrocław, ale przede wszystkim – ogromnymi stratami kadrowymi. W tym jednym meczu straciliśmy trzech zawodników, a w Pucharze kolejnego. Czterech piłkarzy w tydzień. Do tego dochodzą pauzy za kartki. A przed nami od razu otwarcie rundy… i to od starcia z liderem – Lechią Zielona Góra.


Co można powiedzieć w takiej chwili?

Sytuacja kadrowa, jak wszyscy widzicie, jest daleka od idealnej. Ale w drużynie czuć charakter, spokój i bojową atmosferę. Trener Łukasz Ganowicz podkreślał dziś bardzo wyraźnie: trenujemy spokojnie, bez nerwów, chłopaki są maksymalnie zmotywowani i z takim nastawieniem chcą wejść w sobotni mecz.

Bo właśnie w takich momentach – gdy jest trudno, gdy brakuje ludzi, gdy boli bardziej niż zwykle – hartują się charaktery i rodzą prawdziwe zespoły.

Gramy dla klubu.
Gramy dla miasta.
Gramy dla kibiców.
Ale przede wszystkim – dla tych chłopaków, którzy są dziś kontuzjowani i czeka ich długa przerwa.


W Zielonej Górze na otwarcie sezonu zremisowaliśmy.

Wtedy byliśmy w kompletnym zestawieniu. Dziś okoliczności są zupełnie inne – ale ta liga właśnie taka jest. Nieprzewidywalna. Każdy może wygrać z każdym.
Nieważne, czy jest nas 20 czy 15 – grać trzeba na maksimum, bo po to jest ławka, po to jest młodzież, żeby w odpowiednim momencie pokazać charakter.

Liczby nie grają. Charakter gra.

Kto kiedyś dawał jakiekolwiek szanse Dawidowi w starciu z Goliatem?
A jednak wygrał… sprytem, sercem, zaangażowaniem i mądrością.

I właśnie to serce chcemy zostawić na murawie w sobotę o 16:00 w starciu z liderem. To ono może być tym jednym, kluczowym elementem, który pozwoli urwać punkty Lechii Zielona Góra.


Szanowni Państwo – potrzebujemy Was.

To jest ten moment. Ten mecz. Ta sobota.

Widzimy się na Stadionie Miejskim o godzinie 16:00.
Przyjdźcie, wspierajcie, dopingujcie. Wasza obecność naprawdę robi różnicę.

A my? My zrobimy swoje. W spokoju, w skupieniu, w ciszy.
Nie zaglądamy na treningi, nie przeszkadzamy drużynie w przygotowaniach.
Prawdziwą moc pokażemy w sobotę.

Do zobaczenia na stadionie. Razem. ✊⚪🔵