Derby Opolszczyzny na Stadionie Miejskim w Kluczborku w rytmie hip-hopu!
Derby – MKS podejmował LZS Starowice Dolne, a mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 4:0.
Początek meczu był spokojny – oba zespoły badały się nawzajem, jak to bywa w większości spotkań tej rangi. Do 15. minuty nie działo się wiele poza dwoma żółtymi kartkami dla drużyny przyjezdnych. Najgroźniejszą sytuację goście stworzyli w 25. minucie, gdy po dośrodkowaniu z prawej strony napastnik Starowic minimalnie minął się z piłką. To była ich jedyna poważna okazja w tym meczu.
Już chwilę później, w 26. minucie, Bartek Chłód popisał się efektownym rajdem, wywalczył rzut rożny i od tego momentu zaczęła się nasza przewaga. W 30. minucie Marko Zawada świetnie podał z prawej strony do Michała Biskupa, ten obrócił się z piłką i strzałem w kierunku bramki otworzył wynik – 1:0 dla MKS-u!
Radość na stadionie jeszcze nie zdążyła opaść, a już w 33. minucie mieliśmy drugiego gola. Mateusz Kulig zainicjował znakomitą akcję, podał do Konrada Janickiego, ten odegrał, a Kulig strzałem pokonał po raz drugi Sapielaka.
Michał Biskup miał jeszcze jedną świetną okazję na 3:0, ale tym razem bramkarz gości był górą. Sapielak obronił również groźny strzał Janickiego, a w 39. minucie już nie był w stanie zatrzymać naszego zespołu – po znakomitej akcji Patryk Tuszyński podwyższył wynik na 3:0 (podawał Janicki). Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Goście nie stworzyli żadnej groźnej sytuacji poza tą z 25. minuty, a nasza drużyna miała mecz pod pełną kontrolą.
Na drugą połowę Starowice wyszły z potrójną zmianą, ale nasz trener postanowił pozostawić skład bez zmian. Przyjezdni próbowali odważniej atakować, jednak nasza obrona z Kacprem Jureczko na czele grała bardzo pewnie. Trener MKS-u wprowadził zmiany dopiero później – na boisku pojawili się Łukasz Plichta i Kamil Nykiel, zastępując Marko Zawadę i Patryka Tuszyńskiego.
Minutę po wejściu Plichta został wypuszczony w pole karne, gdzie minął Sapielaka, a ten nieprzepisowo zatrzymał go rękami. Sędzia wskazał na jedenasty metr. W 76. minucie Kamil Nykiel pewnym strzałem wykorzystał rzut karny i ustalił wynik meczu na 4:0.
W końcówce bardzo aktywny był Konrad Janicki, który kilka razy próbował wpisać się na listę strzelców, ale brakowało mu odrobiny szczęścia. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 i był to w pełni zasłużony triumf biało-niebieskich.
Warto podkreślić, że było to zwycięstwo nie tylko efektowne, ale i na „zero z tyłu” – co na pewno cieszy bramkarza Kacpra Jureczko. Jego pewna postawa w całym meczu i wcześniejsze świetne występy mogą być dodatkową motywacją do dalszej pracy.
Nie można też zapomnieć o naszych wyjątkowych gościach – drużynę MKS Kluczbork na murawę wyprowadzili uczniowie Szkoły Podstawowej w Chocianowicach, u których gościliśmy w czwartek. Ich doping, energia i obecność na trybunach dodały naszej drużynie skrzydeł. Dziękujemy uczniom, nauczycielom i rodzicom za wspaniałe przyjęcie i gorący doping!
Teraz przed nami ciężki mecz wyjazdowy w Pawłowicach z tamtejszym Pniówkiem. Trzymajcie kciuki, aby zwycięska passa trwała dalej – jazda MKS!
MKS Kluczbork – LZS Starowice Dolne 4:0 (3:0)
Bramki: 1:0 – Biskup 30′, 2:0 – Kulig 33′, 3:0 – Tuszyński 39′, 4:0 – Nykiel 76′
MKS: Jureczko – Napora, Trojanowski, Chłód, Kulig (85′ Muller), Niziołek, Zawada (Nykiel 74′), Lewandowski (Nowak 79′), Janicki, Tuszyński (Plichta 74′), Biskup


