Stare demony wróciły. MKS bez punktów w Gubinie
Daleka podróż rozpoczęła się już we wtorek – po treningu zespół wyruszył w kierunku Gubina. Spotkanie zapowiadało się na trudne – naprzeciw siebie stanęły dwie czołowe drużyny ligi.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od groźnych ataków gospodarzy. Bartosz Rutkowski dwukrotnie zagroził naszej bramce – raz obronił Darek Szczerbal, a raz piłka trafiła w słupek. MKS odpowiedział akcją Marko Zawady, którego strzał po rykoszecie został wybity na rzut rożny. Potem gra się wyrównała, toczyła głównie w środku pola – dużo walki, fauli i niedokładności. W końcówce Carina jeszcze przycisnęła, ale nasza defensywa pozostała czujna. Do przerwy 0:0.
Druga połowa rozpoczęła się najgorzej jak mogła – już w 48. minucie gospodarze objęli prowadzenie po golu Więcka. MKS odpowiedział kilkoma dobrymi okazjami – zabrakło jednak skuteczności. Najpierw zmarnowana stuprocentowa szansa na 1:1, potem świetna akcja Wojtyra–Neison, ale strzał z 14 metra poleciał nad bramką.
Z ławki weszli m.in. Wiszniowski, Ćwielong i Sluga, a zespół próbował wyrównać, jednak obrona Cariny była dobrze zorganizowana. W doliczonym czasie gry zrobiło się nerwowo – najpierw czerwona kartka dla gospodarzy, później druga żółta dla Dawida Wojtyry. Końcówka była szarpana, MKS miał jeszcze dwie okazje na wyrównanie, ale piłka nie chciała wpaść.
Stare demony wróciły – znów zabrakło skuteczności, co przesądziło o porażce. MKS przegrał w Gubinie 1:0.
Carina Gubin – MKS KLUCZBORK 1:0 (0:0)
MKS: Szczerbal – Napora, Trojanowski, Maj, Nowak, Neison, Misztal (Wiszniowski 63′), Lewandowski (Ćwielong), Wojtyra, Janicki (Sluga), Zawada


